sobota, 25 stycznia 2014

Rozdział 5

Usnęła opierając głowę na moim ramieniu nie miałem serca jej budzić. Wziąłem ją na ręce i zaniosłem ją na górę.Wyglądała tak pięknie. Usiadłem na fotelu i przyglądałem jej się. Hmm..muszę coś zrobić.Muszę sprawić  żeby mnie polubiła. Podszedłem do niej otuliłem kocem i pocałowałem w czoło.
-Dobranoc królewno-wyszeptałem a na jej twarzy zagościł maluteńki uśmiech.Widząc to sam się uśmiechnąłem , zgasiłem światło i położyłem się na wygodnym białym i do tego bardzo dużym fotelu .Chociaż było ciemno miałem otwarte oczy  i cały czas patrzyłem w jej kierunku.Nagle nastała ciemność. Usnąłem..
~~Oczami Nathalii~~
Aaaaaa!..moja głowa! Boli! Chwila gdzie ja jestem?A no tak to mój chwilowy pokój.Ale jak ja się tu znalazłam co?! Podniosłam się do pozycji siedzącej .Spojrzałam na okno dziś piękna pogoda co się żadko zdarza w Londynie. Obróciłam głową bardziej w lewo i moim oczom ukazał się spiacy na środku pokoju na kanapie Horan. Co on tu do cholery robi jego miejsce jest na kanapie w salonie!?Powoli wstałam i .....Aaałłłł!!Głowa! Powoli ruszyłam w strone łazienki. Wzięłam szybki prysznic a gdy wyszłam z kabiny zoriętowałam  się , że  nie wziełam ubrań. CHOLERA!!Powoli wyszłam z łazienki....Tak! Chłopaka już nie było na szczęście. podeszłam o szafy wygrzebałam z niej potrzebne rzeczy i znów ruszyłam do łazienki. przebrałam się i ogarnełam moją twarz.
Ciuch fajne ale rzadko się tak ubieram wolę bardziej kolorowe ubrania ale.. Otworzyłam drzwi i znów usłyszałam dźwięki rozmowy telefonicznej Nialla.
-...ale ja lubię Nathalię..-trochę mnie zamurowało on MNIE lubi? Co to ma być?Ruszyłam ręka i drzwi zaskrzypiały ahh!Musiał to usłyszeć bo od razu skończył rozmowę.Powoli zeszłam po schodach na dół. Blondyn siedział w kuchni i zajadał kanapkę.Boląca głowa dawało o sobie silne znaki.
-cześć-Niepewnie przekroczyłam próg kuchni.Poniósł wzrok na mnie i się uśmiechnął co odwzajemniłam.
-cześć jak się spało??-zapytał a ja usiadłam na przeciwko niego.
-pomijając ból głowy dobrze  a tobie??-zaśmiałam się cicho pod nosem i spojrzałam na niego
- no wiesz pomijając nie wygodny fotel dobrze-również się zaśmiał
-to dlaczego nie położyłeś się .. tam gdzie zawsze ??-dziwiło mnie to 
-byłem  bardzo zmęczony a wiedziałem , że położenie się obok ciebie odpada -zaśmiał się a ja się zarumieniłam i również zaśmiałam -wracając do tematu powiadasz ,że boli cie głowa??-pokiwałam twierdząco głową , a chłopak wstał podszedł do szafki i ją otworzył .Wyciągnął z niej małe opakowanie z tabletkami. A następnie szklankę i nalał do niej wody. Podał mi ją i pytał 
- Nie jesteś głodna??- spytał. Zaprzeczyłam. Wzięłam do ust tabletkę i łyk wody.Niall ma dziś dobry humor .Dziwne. Zaczęłam rozmyślać nad totalnie wszystkim i znów to pytanie dlaczego nie mogę wrócić do domu ?Po co on mnie tu trzyma? Skąd go stać na taki dom? Co myślą sobie teraz moi rodzice ????? Tyle pytań zero odpowiedzi. Ah..Wstałam od stołu i skierowałam się ku kanapie w salonie .Zajęłam miejsce włączyłam telewizor wzięłam pilot i skakałam po kanałach w końcu zdecydowałam się na jakiś film Historyczny.Ale on mnie wcale nie interesował. Myślałam nad domem i Niallem .. Minęła chyba godzina.Na chwile się ocknęłam i obok mnie zauważyłam siedzącego blond chłopaka .Odwróciłam głowę w jego stronę i popatrzyłam na niego
-Niall....-zaczęłam niepewnie - czy mogła bym wrócić do domu?-Był wściekły i smutny za jednym razem. Zacisnął pięść i gwałtownie wstał kierując się do kuchni.Oszołomiona ruszyłam za nim
-dlaczego?Niall dlaczego??- chłopak szybkim krokiem wyszedł z kuchni-proszę Niall!!-chłopak stał na środku salonu a ja w progu kuchni 
- Z kim mieszkasz?-spytał co mnie bardzo zdziwiło
-sama-chłopak stał nie ruchomo ze spuszczona głową. Nie rozumiem.
-ok ale....pod jednym warunkiem-powiedział bardzo obojętnie-yh....obiecaj mi ,że będziemy utrzymywać kontakt tak jak kiedyś obiecaj!-Nie mogłam uwierzyć ,że on to powiedział.Podbiegłam bo niego i go mocno uściskałam a on odkręcił mnie w okół własnej osi , gdy mnie już postawił powiedziałam
-tak...tak Niall- i jeszcze raz mocno go przytuliłam.
-kiedy chciałabyś jechać?-zapytał trochę smutny
-hahah myślę ,że tak pod wieczór ale...-moją wypowiedz przerwał telefon.Telefon Nialla. Ta..Rozglądałam się po salonie zauważyłam okno na tyłach domu.Po chwili byłam już przy nim.Z okna było widać piękny ogród,ogromny basen i huśtawkę! Wpatrywałam się w nią przez dłuższą chwilę.Poczułam na ramieniu silną rękę Nialla.
-na co patrzysz? -nie uzyskał odpowiedzi 
-Niall...-zaczęłam- mogę się pohuśtać?-spytałam pełna nadziei na pozytywną odpowiedz 
-haha pewnie - powiedział z wielkim uśmiechem na twarzy .Odwróciłam się do niego przodem i dopiero teraz zorientowałam się jak blisko stoi . Totalnie za blisko .Cały czas się uśmiechał i wpatrywał we mnie.W końcu podniosłam wzrok i spojrzałam mu w oczy.Są takie piękne i głębokie. Niall zaczął przybliżać swoją twarz bo mojej był już tak blisko ,że czułam jego słodki  oddech na policzku.W ostatniej chwili go odepchnęłam i  uciekłam od pocałunki.
- to ja już pójdę-powiedziałam a mina chłopaka stała się smutna . Otworzyłam  drzwi od tarasu i ruszyłam w stronę huśtawki.Taka pogoda w Londynie to szczęście.Nie rozumiem, najpierw mnie porywa a potem chce pocałować.On jest dziwny nie pojmuję go ! Usiadłam i zaczęłam się lekko kołysać w powietrzu a wywołany przez to wiatr bawił się moimi włosami.Kocham się huśtać i to dlatego uśmiech nie znika mi z twarzy.


~~Oczami Nialla~~~



Uciekła,uciekła od tego pieprzonego pocałunku!! Stałem przy oknie i patrzyłem na nią. Ah.Po jej minie na początku było widać ,że ma mętlik w głowie. Zaczęła się huśtać wyglądała tak pięknie gdy wiatr rozdmuchiwał jej włosy .AA ogarnij się Horan!! Odwróciłem się i wróciłem do salonu .Usiadłem na kanapie i wziąłem do ręki pilota przełączyłem na wiadomości i od razu wyłączyłem nienawidzę wiadomości .Wsrałem i miałem już iść na górę gdy znów odezwał się mój telefon.Była to wiadomość od Zayna.





_____________________________
Tym razem 4 kom. next.
xx.

3 komentarze:

  1. Daleeeeej! Nie moge się doczekać nexta :D :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie piszecie ale mogłybyście pisać dłuższe rozdziały ^.^

    OdpowiedzUsuń