-oo!! Moja księżniczka już wstała!! Jak się czujesz?- nic nie mówiłam-odpowiesz mi czy nie?-wzruszyłam ramionami.-tak sie kurwa bawić nie będziemy-powiedział i przerzucił mnie przez ramie.Nawet nie dokończyłam jeść.Biłam go i kopałam,ale on sie tylko śmiał.Rzucił mnie na łóżko,a
potem zaczął łaskotać.Śmialam sie w niebo głosy.Dobrze wiedział ,że miałam łaskotki,kiedyś to była JEGO ulubiona zabawa.Mówił mi ,że uwielbia mój uśmiech to gdy sie śmieje.Stare czasy.Opanowałam się i próbowałam się mu wyśliznąć. W końcu mi się udało .zeszłam z łóżka i stałam obok z grymasem na twarzy.
- Słuchaj ,około 15 przyjdą moi kumple , więc masz być grzeczna .A o 21 idziemy na imprezę. zrozumiano?!- powiedział oschle i poważnie
-Teraz ty mnie wysłuchaj ! W dupie mam twoich kumpli i nigdzie z tobą nie idę! Zrozumiano?!-Ups chyba troszkę przegięłam . Wściekły wstał i podchodził do mnie z coraz mocniej zaciśniętą pięścią. A jego oczy z błękitnych zrobiły się czarne. Nie miałam gdzie uciec , bo wpadłam już na ścianę
.Chłopak przyparł mnie jeszcze mocniej do ściany swoim ciałem.
- Nie tym tonem !- walnął z całej siły pięścią w ścianie centralnie nad moją głową. Cała
drżałam.Powoli odsunął się ode mnie i wyszedł trzaskając drzwiami .Byłam głodna więc powoli i bez słowa zeszłam na dół .Weszłam do kuchni i zaczęłam jeść nie dokończonego naleśnika.Nagle wszedł
on.
-Muszę na chwilę wyjść zostań tu ! Wrócę za pół godziny jakby ktoś pukał nikomu nie otwieraj rozumiesz?!-ciekawe gdzie się wybiera?
-Tak - powiedziałam bardzo cicho i odłożyłam talerz do zmywarki . Chłopak już wyszedł . postanowiłam po oglądać telewizję . NUDA!!! Po czterdziestu minutach ktoś zapukał do drzwi. Powoli do nich podeszłam. Pukanie było coraz mocniejsze .
-Otwórz te drzwi!! - OMG to Niall. natychmiast otworzyłam .Blondyn wszedł z jakąś wielką torbą.
-Gdzie byłeś ? - zapytałam nie pewnie
- nie ważne . Co robiłaś ? - zapytał
- Nic takiego - spojrzał na mnie zabójczo oglądałam telewizję miałam już wchodzić do pokoju ,ale usłyszałam wołanie z dołu.To Niall .Jezu czego on chce?!
-Nathalia choć tu na chwilą- nic nie powiedziałam po prostu zeszłam
-hymm..
- Po pierwsze jeszcze raz przepraszam za wczorajszy dzień ,a po drugie mam tu coś dla ciebie - w torbie była prze piękna sukienka i średniej wielkości pudełko. Wzięłam je do ręki dokładnie mu się przyglądając przez dłuższą chwilą.
-otwórz-powiedział zawstydzony- powoli otworzyłam w środku zobaczyłam:
-Telefon? Kupiłeś mi telefon?? - A co? Nie podoba ci się?- powiedział smutny
- Nie! Chodzi mi o to ,że nie musiałeś.Jest piękny jaki i sukienka - rzuciłam mu się na szyję.
Objął mnie rękoma i głaskał po plecach
Objął mnie rękoma i głaskał po plecach
-Dziękuuuję-pocałowałam go w polika na co się uroczo uśmiechnął.
-Ale pod żadnym pozorem nie możesz zadzwonić na policję jeśli chodzi o mnie zrozumiałaś?!- pokiwałam tylko głową.
-Niall?
-hmm..?
-kiedy przyjdą twoi kumple i ile ich będzie??
- Niedługo powinni byś i będzie ich 4-dalej tkwiłam w objęciach chłopaka gdy nagle ktoś mocno walnął w drzwi
-Nathalio idz na górę szybko! - pukanie do drzwi było coraz mocniejsze-Już!! - krzyknął a ja szybko pobiegłam na górę do swojego pokoju.
**Oczami Nialla**
Zastanawiałem się kto do cholery przerywa mi taką piękną chwile.Jak Nathalia weszła już do pokoju powoli podeszłem do drzwi i je otworzyłem . Ugh.....ale ulga , fałszywy alarm.
-Siema stary co tam u ciebie?- zapytał Lou
-Chłopakii..wy to macie wyczucie czasu!-wpuściłem ich do środka i przywitałem
- poczekajcie przedstawię wam kogoś-szeroko otworzyli oczy z ciekawości
-Nathalia zejdź tu do nas!- krzyknąłem . po chwili zza drzwi wychyliła się drobniutka postać. Widać, że czuję się dziwnie ,nieswojo.
- Poznaj proszę moich przyjaciół. Od lewej Zayn,Louis,Harry i Liam.Chłopaki to Nathalia-przywitała się z każdym.
- Horan niezła jest! to twoja nowa zabawka czy dziewczyna-przesadził
-hahahha -reszta
-Styles radzę ci zamknij tego swojego ryja!!- wściekłem się. Po słowach Harrego, Nathalia patrzyła na mnie przerażona .Lokowaty jak zawsze nie zaważa na słowa.Staliśmy tak w ciszy przez dłuższą chwilą a ja ciągle mordowałem Harrego wzrokiem.
-To może ja już pójdę do siebię-powiedziała i chciała już iść ,ale ją zatrzymałem
-Jeśli chcesz to zostań
-Nie dzięki- powiedziała i już jej nie było.Gadaliśmy smialiśmy się i żartowaliśmy
-Horan skąd ją wziąłeś niezła jest może byś się podzielił-oo!!ten skurwiel pozwala se na zbyt wiele!
-Ostrzegam chłopaki jest moja i jeśli któryś z was ją tknie zabije go ! Przysięgam
**oczami Nathali**
Nudziło mi się więc postanowiłam się zdrzemnąć.Po 2 godzinach się obudziłam.Wzięłam do ręki telefon od chłopaka. Weszłam w kontakt . Oczywiście miałam zapisany już numer Nialla. Odłożyłam telefon i zaczęłam rozmyślać nad słowami .....Harrego .Wiem jedno ja nie jestem niczyją zabawką!!Zastanawiałam się co będzie jutro , może poproszę go by mnie wypuścił? NIE !! Boję się go. Dlaczego on mnie tu trzyma po co ja mu ??Eh nie wiem , może faktycznie jestem jego zabawką?!Znów wzięłam telefon i zobaczyłam , że moje rozmyślania zajęły mi więcej niż godzinę.
Dopiero zorientowałam się ,że śmiechy i rozmowy z dołu ucichły .Chyba już sobie poszli .Poczułam ucisk w brzuchu .Taa...jestem głodna. Powoli wstałam i podeszłam do drzwi. Delikatnie je otworzyłam sprawdzając czy są na dole.JEST!!Nie ma ich!!Chwila Nialla też nie ma! Gdzie go znowu wcięło ?!Nie ważnie idę coś zjeść .Zeszłam po schodach i weszłam do kuchni.Postanowiłam zrobić kanapkę z szynką.Wyciągnęłam potrzebne rzeczy i zaczęłam szykować moją kanapkę.
Poczułam czyjeś duże silne ręce na udach szybko się odwróciłam .Był to blondyn
-Pięknie wyglądasz skarbię-zbliżał się coraz bardziej .Przycisnął mnie do batu swoim ciałem.
-Niall puść mnie!-krzyczałam
-Ciii...- nachylił się nade mną i zaczął całować na szyi-kocham cię! -próbowałam się wyszarpać
-CO?!?!-co on do cholery brał??!
-Kocham cię Nathalio kocham-odepchnęłam go jak najmocniej .Udało mi się! Stanęłam z nim na bezpieczną odległość
-Coś ty brał ?!
-Nic!-popatrzyłam na niego zabójczym wzrokiem
-Ok!ok! bobra tylko wypiłem ze trzy piwa .......chyba-CHYBA!Co to ma być?!
-Niall może idź się prześpij co?
-A mogę z tobą??- podeszłam do stołu wzięłam szklankę wody ,która tam stała i chlupnęłam mu w twarz
-Nie nie możesz!!-poszłam do łazienki na dole . Kiedy wyszłam od razu poszłam do siebie gdy weszłam myślałam ,że wybuchnę . On leżał w "moim" łóżku.
- No choć nic ci nie zrobię OBIECUJĘ!-ustąpiłam ,była 18.Nie wiem cz pójdziemy na tą imprezę . Ale na razie mnie to nie obchodzi.
* półtorej godziny później *
Obudziłam się ale Nialla już nie było powoli wygrzebałam się z łóżka i zeszłam na dół wcale nie byłam zmęczona.Blondyn oglądał coś na TV .Podeszłam i usiadłam całkiem blisko niego .
-Jak to sie stało ,że zasnęłaś ze mną w jednym łóżku co??-zapytał
-Byłeś mega pijany aja zmęczona i nie chciało mi się z tobą kłócić. Pamiętasz coś po tym jak twoi kumple wyszli??
-Ja nawet nie pamiętam kiedy oni wyszli - tak fajnie to ciekawe cz to co mi wtedy mówił było prawdą czy też nie??
-oh!A co z tą twoją imprezą Horan?!
- No mówiłem ci idziemy na nią i bez dyskusji.
-to ja idę się szykować .- weszłam na górę zaczęłam od prysznica następnie uporządkowałam włosy zrobiłam makijaż i ubrałam sukienkę buty rajstopy i biżuterię
Zajęło mi to półtorej godziny.Zeszłam schodami na dół.Czekał tam na mnie już gotowy Nialler.Siedział i coś oglądał.Jak zwykle.Nie odwracając się do mnie spytał.
-i jak sukienka pasuje?
-sam oceń-obrócił się w moją stronę,a po wyrazie jego twarzy można było wyczytać wielkie'woow'.-idziemy?-kiwnął głową.Ubrałam kurtkę on zrobił to samo i wziął kluczyki.Wsiedliśmy do samochodu < http://pomyslynaprezent.com/wp-content/uploads/2012/10/czarne-ferrari.jpg >.I ruszyliśmy.Całą drogę przebyliśmy w ciszy.Po 15 minutach byliśmy na miejscu.Stanęliśmy przed drzwiami najdroższego i największego klubu w mieście.Podeszliśmy od razu do bramki,a ludzie z kolejki patrzyli na nas jakby chcieli nas zaraz zabić.Blondyn wymienił dwa słowa z ochroniarzem i weszliśmy.Pomyślałam ,że to jego znajomy.Pierwsze co po wejściu poczułam to papierosy,alkohol i narkotyki.Usiedliśmy przy barze.Chłopak zamówił jakieś drinki.Obserwowałam półnagie tańczące na rurze dziewczyny.JAK TAK W OGÓLE MOŻNA?!Niall nie zwracał na nie uwagi.Cały czas patrzył na mnie jakbym miała kurwa jakąś plamę na twarzy czy coś w tym stylu.
-zatańczysz?-zapytał śmiało.
-jasne-odpowiedziałam i podałam mu rękę.Ruszyliśmy na parkiet.Chwilę tańczyliśmy do skocznej muzyki.Nagle zaczęła lecieć wolna piosenka.Rozglądałam się w tłum ludzi,wszyscy tańczyli w parach,blisko siebie.Poczułam czyjeś ręce na talii,które przyciągają mnie do siebie.Był to oczywiście on.Horan.Byliśmy tak blisko siebie,że moje ciało ocierało o jego.Czułam,że on cały czas patrzy na mnie.Dlatego odwracałam spojrzenie,żeby nasz wzrok się nie zetknął.Wolniejsza piosenka się skończyła nawet nie wiem kiedy.A my wróciliśmy do stolika.
-Niall.umm-zaczęłam.
-co?
-muszę do toalety..-chłopak wstał.Podał mi dłoń.Niepewnie ją przyjęłam i poszłam za nim.Blondyn zatrzymał się.
-to tutaj-powiedział.-idź,poczekam na ciebie-w łazience od razu poczułam papierosy.Załatwiłam swoje potrzeby.Zanim wyszłam ostatni raz przejrzałam się w lustrze i poprawiłam fryzurę.
- No mówiłem ci idziemy na nią i bez dyskusji.
-to ja idę się szykować .- weszłam na górę zaczęłam od prysznica następnie uporządkowałam włosy zrobiłam makijaż i ubrałam sukienkę buty rajstopy i biżuterię
Zajęło mi to półtorej godziny.Zeszłam schodami na dół.Czekał tam na mnie już gotowy Nialler.Siedział i coś oglądał.Jak zwykle.Nie odwracając się do mnie spytał.
-i jak sukienka pasuje?
-sam oceń-obrócił się w moją stronę,a po wyrazie jego twarzy można było wyczytać wielkie'woow'.-idziemy?-kiwnął głową.Ubrałam kurtkę on zrobił to samo i wziął kluczyki.Wsiedliśmy do samochodu < http://pomyslynaprezent.com/wp-content/uploads/2012/10/czarne-ferrari.jpg >.I ruszyliśmy.Całą drogę przebyliśmy w ciszy.Po 15 minutach byliśmy na miejscu.Stanęliśmy przed drzwiami najdroższego i największego klubu w mieście.Podeszliśmy od razu do bramki,a ludzie z kolejki patrzyli na nas jakby chcieli nas zaraz zabić.Blondyn wymienił dwa słowa z ochroniarzem i weszliśmy.Pomyślałam ,że to jego znajomy.Pierwsze co po wejściu poczułam to papierosy,alkohol i narkotyki.Usiedliśmy przy barze.Chłopak zamówił jakieś drinki.Obserwowałam półnagie tańczące na rurze dziewczyny.JAK TAK W OGÓLE MOŻNA?!Niall nie zwracał na nie uwagi.Cały czas patrzył na mnie jakbym miała kurwa jakąś plamę na twarzy czy coś w tym stylu.
-zatańczysz?-zapytał śmiało.
-jasne-odpowiedziałam i podałam mu rękę.Ruszyliśmy na parkiet.Chwilę tańczyliśmy do skocznej muzyki.Nagle zaczęła lecieć wolna piosenka.Rozglądałam się w tłum ludzi,wszyscy tańczyli w parach,blisko siebie.Poczułam czyjeś ręce na talii,które przyciągają mnie do siebie.Był to oczywiście on.Horan.Byliśmy tak blisko siebie,że moje ciało ocierało o jego.Czułam,że on cały czas patrzy na mnie.Dlatego odwracałam spojrzenie,żeby nasz wzrok się nie zetknął.Wolniejsza piosenka się skończyła nawet nie wiem kiedy.A my wróciliśmy do stolika.
-Niall.umm-zaczęłam.
-co?
-muszę do toalety..-chłopak wstał.Podał mi dłoń.Niepewnie ją przyjęłam i poszłam za nim.Blondyn zatrzymał się.
-to tutaj-powiedział.-idź,poczekam na ciebie-w łazience od razu poczułam papierosy.Załatwiłam swoje potrzeby.Zanim wyszłam ostatni raz przejrzałam się w lustrze i poprawiłam fryzurę.
**Oczami Nialla**
Oddaliłem się trochę od wejścia do toalety.Ale cały czas bacznie obserwowałem czy wychodzi.Zobaczyłem jak drzwi się uchylają.Ujrzałem Nathalię,która najwyraźniej poszukiwała mnie wzrokiem w tłumie.Zaczęła iść do przodu,ale chyba nada mnie nie zauważyła.Podszedł do niej jakiś TYPEK.Coś do niej gadał,a ona była przerażona.Ten koleś klepnął ją w tyłek.A ona była oburzona i wystraszona.W tej chwili nie wytrzymałem myślałem,że go w tym momencie zabiję.Jak śmie ją dotykać?!Ona jest MOJA!Podbiegłem do nich,złapałem jej nadgarstek i pociągnąłem ją w tył tym samym zasłaniając jej drobną sylwetkę.A sam rzuciłem się na tego faceta i okładałem go pięściami.Słyszałem jak Nathalia woła żebym przestał i odciągała mnie od niego,ale nie reagowałem.Złapała mnie za rękę
-Niall!Uspokój się!Chodźmy stąd!-uległem jej i wstałem.Kopnąłem ostatni raz w brzuch moją ofiarę i ruszyłem do wyjścia nie zapominając o dziewczynie.Poszliśmy w stronę samochodu.Otworzyłem jej drzwi i kazałem wsiąść.Potem okrążyłem auto i zająłem swoje miejsce.Przez połowę drogi jechaliśmy w ciszy.
-dlaczego tak ostro zareagowałeś?-zapytała.
-on zrobił to czego chyba nie chciałaś..a ja nie chcę żeby ktoś cię krzywdził więc dostał nauczkę.
*W domu*
Zrobiłem nam kolację ,a ona poszła się wykąpać.Jak wyszła zjedliśmy razem posiłek.Następnie oglądnęliśmy film.
_____________________
3 kom.next! ;x
xx.
-Niall!Uspokój się!Chodźmy stąd!-uległem jej i wstałem.Kopnąłem ostatni raz w brzuch moją ofiarę i ruszyłem do wyjścia nie zapominając o dziewczynie.Poszliśmy w stronę samochodu.Otworzyłem jej drzwi i kazałem wsiąść.Potem okrążyłem auto i zająłem swoje miejsce.Przez połowę drogi jechaliśmy w ciszy.
-dlaczego tak ostro zareagowałeś?-zapytała.
-on zrobił to czego chyba nie chciałaś..a ja nie chcę żeby ktoś cię krzywdził więc dostał nauczkę.
*W domu*
Zrobiłem nam kolację ,a ona poszła się wykąpać.Jak wyszła zjedliśmy razem posiłek.Następnie oglądnęliśmy film.
_____________________
3 kom.next! ;x
xx.


w koncu sie doczekalam! czekam na next ;]
OdpowiedzUsuńDalej !!!!!! Ja się załamałam gdy czytałam 3 i się skończył w autobuśe :'( Więc zrubcie to dla mnie ---------------------------->Dalej !!!! ~Dream (Smile )
OdpowiedzUsuńNEXT NEXT NEXT NEXT NEXT!!! :D
OdpowiedzUsuń