piątek, 31 stycznia 2014

Rozdział 6

Poinformowałem Nathalię ,że muszę wyjść i żeby nie ruszała się z domu. Wziąłem kluczyki, wsiadłem do auta i odjechałem.Droga zajeła mi 15min.Gdy dotarłem na miejsce już stali i czekali na mnie Liam i Zayn. Wysiadłem z samochodu i podszedłem do nich
-to z kim się dzisiaj ścigam-tak uczestniczę w nielegalnych wyścigach na motorze
-z nikim nie bezpiecznym więc napewno wygrasz stary -powiedział Liam.Usłyszeliśmy  ,że za trzy minuty zaczyna się wyścig więc poszedłem po mój motor.

Wiem ,że to nie bezpieczne ale jestem w tym dobry i dużo kasy można zarobić ale jakby się Nathalia dowiedziała eh..wole nawet o tym nie myśleć.Usłyszałem sygnał który oznacza ,że pora iść na start.Ruszyłem w stronę startu i zająłem swoje miejsce.Wymieniłem srogie spojrzenia z resztą zawodników. Wsiadłem na motor i..3..2..1 START odpaliłem silnik i gazu.Wybiłem się na prowadzeniem i z łatwością pokonałem pierwsze okrążenie a zaraz potem drugie i trzecie no i wygrałem co nie jest dla mnie nowością bo często wygrywam.Wyścig zają około 5 min.Wymieniłem kilka bezsensownych zdań z chłopakami a potem też z fanami.Wsiadłem do samochodu i odjechałem w stronę domu.Ah pogoda się psuję żeby tylko nie padało.Nie lubię deszczu.A chciałbym Nathalię zabrać na spacer do kawiarni.Podjechałem pod dom i zaparkowałem. Wysiadłem i zamknąłem samochód.Rozejrzałem się po ogrodzie a potem skierowałem się do wejścia.Otworzyłem drzwi a Nathalia siedziała na sofie i coś oglądała pijąc herbatę. Ściągnąłem buty i kurtkę a ona nawet na mnie nie zerknęła.
-co jest?- spytałem bo dziwnie się zachowuje 
-nic -odpowiedziała bardzo cicho-gdzie byłeś tyle czasu?- spytała już głośniej 
-nie ważne i minęła zaledwie godzina 
-nudziło mi się tu
-hahahhah czyli beze mnie ci się nudzi ?hahahaha-zaśmiałem się i poruszyłem zabawnie brwiami na co się również zaśmiała i zarumieniła,wzięła do ręki poduszkę i rzuciła we mnie .Trafiła mi w twarz 
- o nie..-wziąłem do rąk poduszkę i zająłem miejsce obok niej 
-wynagrodzisz mi to..-nie dokończyłem bo mi przerwała
-jak?-zrobiła wielkie oczy i z przerażeniem spojrzała na mnie
-pójdziesz na spacer do kawiarni ze mną?-spytałem nie wiedząc jak odpowie.Pokiwała twierdząco głową    


                 *Oczami Nathali*

Pogoda się trochę zepsuła ,więc postanowiłam się przebrać a tak ładnie się zapowiadało.Powędrowałam po schodach na górę.Otworzyłam szafę i zastanawiałam się w co się ubrać.Wzięłam ciuchy i poszłam się przebrać do łazienki
Już gotowa zeszłam na dół Niall był w kuchni i pił wode.Spojrzał na mnie i pokazał rządek bialuteńkich zębów na co się zarumieniłam .Wyszedł z kuchni i dał mi znak ręką żebym ubrała kurtkę. Ja zrobiłam to samo i wyszliśmy na początku szliśmy w ciszy do póki Niall nie potknął się o kamień a ja zaczęłam się śmiać.Tak zaczęliśmy rozmawiać i śmiać się na totalnie wszystkie tematy.Zrobiło się strasznie zimno a moje ręce były całe czerwone.Więc jak najszybciej wieszliśmy do pierwszej lepszej restauracji.Usiedliśmy przy ostatnim stoliku przy oknie.Pomieszczenie wyglądało bardzo miło i przytulnie.Ściany były koloru beżowego a okna były bardzo duże z łukiem na górze.Barek był brązowy ozdobiony bukietem białych róż .Ach..był po prostu pięknie.Wzięłam MENU , wybrałam gorącą czekoladę i Tiramisu.Po chwili przeszła kelnerka. Omg wypięła swój ogromny biust i rozpięła jednego guzika od białej koszuli i stanęła na przeciwko Nialla.
-ehem...co podać -spytała patrząc na chłopaka ale on nawet na nią nie zerknął hahhhahaha.Czy tylko mnie bawi ta sytuacja
 -ja poproszę gorącą czekoladę i Tiramisu-powiedziałam a kelnerka w końcu stanęła przodem do mnie -a dla pana -spytała znów się do niego odwracając 
- to samo -powiedział nadal na nią nie patrząc ,gdy odeszła oboje wybuchnęliśmy ogromnym śmiechem .Po krótkiej chwili inna kelnerka przyniosła nam zamówienie.Dwie godziny spędziliśmy śmiejąc się w tej restauracji aż w końcu nas wyprosili bo musieli już zamykać więc rozmawiając już normalnie wróciliśmy do domu 
-Niall odwieziesz mnie do domu??-chłopak od razu zrobił się poważny i smutny 
-Już teraz chcesz jechać szkoda było tak fajnie-powiedział z miną smutnego pieska.Podeszłam do niego i mocno przytuliłam co chłopak odwzajemnił
-Musimy to kiedyś powtórzyć -wyszeptał mi do ucha 
-na pewno-oderwałam się od niego i ruszyłam do pokoju posyłając mu jeszcze po drodze ciepły uśmiech.Takiego właśnie Nialla lubię. Wzięłam torbę i spakowałam moje rzeczy i prezenty od blondyna.Z spakowaną torbą zeszłam na dół i powiedziałam mu ,że jestem gotowa i ,że możemy jechać.Przez całą drogę tłumaczyłam mu gdzie ma jechać.Dojechaliśmu na miejsce po 20 min. Patrzyłam na chłopaka a on na mnie w pewnym monecie nasze oczy się spotkały a ja utopiłam się w głębi jego pięknych tęczówek. Przytuliłam go ostatni raz całując w policzek na co chłopak oddał pocałunek i się zarumienił. Wysiadłam z samochodu ciągle patrząc na chłopaka.Zanim weszłam do domu posłałam mu ostatni uśmiech i pomachałam a on zrobił to samo i odjechał.






_______________________________________________________
chociaż nie było 4 komów pod tamtym postem 
 i tak dodamy może pod tym będą??XD
4  komentarzy =next    pozdro ;D 
podobał się wam rozdział??XD

3 komentarze:

  1. Świetny *.* Pisz dalej ♥ hehe :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Zostałaś nominowana do Liebster Awards więcej szczegółow tu ^^ : http://nie-zapomnisz-omnie.blogspot.com/2014/02/zostaam-nominowana-do-liebster-awards.html

    OdpowiedzUsuń