Związałam włosy w luźnego kucyka i wzięłam z góry katanę. Na wszelki wypadek.Na dole czekał na mnie już gotowy do wyjścia Niall. Miał na sobie czarne okulary ,białą bluzkę z krótkim rękawkiem, do tego czarne spodnie. Wyglądał całkiem nieźle .Nic nie mówiąc z uśmiechem otworzył mi drzwi. Na dworze było jeszcze cieplej niż z rana .Postanowiliśmy że przejdziemy się parkiem. Po 20 minutach pełnej śmiechu drogi dotarliśmy na miejsce .Była to mała budka z lodami , dookoła było tylko kilka stolików .Usiedliśmy przy jednym z nich .
- Co bierzemy? -spytał chłopak.
- Co proponujesz?-spytałam entuzjastycznie .Odwrócił głowę i spojrzał na MENU. Czy to w ogóle było MENU? Nie wiem. Dużo do wyboru nie było ,ale czego ja się mogłam spodziewać po budce z lodami?!
- Może deser lodowy? Jakie chcesz smaki?-Deser! Pycha!Wybrałam małą porcje waniliowo -czekoladową. Niall wziął to samo, ale dużą porcje!
-Poczekaj tu skoczę do łazienki,a później zamówię ok?-spytał wstając z krzesełka.
- Ja mogę zamówić
- Nie,poczekaj na mnie- powiedział i pobiegł w jakąś uliczkę za rogiem.Odetchnęłam głęboko i wyciągnęłam telefon.Weszłam na FB sprawdzić wiadomości . Nic ciekawego szybko odpisałam koleżankom na wiadomości i odłożyłam komórkę. Minęło jakieś 10 minut, a go nadal niema. Miał pójść tylko do łazienki. Zaczęłam się martwić. Nagle poczułam czyjąś rękę na ramieniu. Szybko odwróciłam głowę z uśmiechem oczekując ,że zobaczę tam Nialla. Myliłam się. Był to jakiś facet po trzydziestce.
-Co tu sama robi taka panienka ?- powiedział z ironicznym uśmiechem. Boże! Ratunku! Ten gość jest obrzydliwy. Gdzie jest Niall gdy go potrzebuje?! Zaczęłam się rozglądać czy czasami nie idzie.
Mężczyzna stał i nadal się we mnie wpatrywał. Kątem oka dostrzegłam chłopaka wychodzącego zza rogu gdzie wcześniej uciekł Niall. Przyjrzałam mu się bardziej i tak to był on! Patrzyłam na niego błagalnym wzrokiem mając nadzieję ,że mnie zauważy. Chwile później nasze spojrzenia się spotkały. Zrobiłam minę która mówi '' pomocy'' na początku nie wiedział o co chodzi ale później dostrzegł starszego mężczyznę na przeciw mnie. Zaczął biec w moim kierunku , było widać ,że jest wściekły. Gdy dotarł do stolika wysłałam mu spojrzenie mówiące '' uspokój się'' ! Łapiąc faceta za łokieć sprawił ,że ten odwrócił się przodem do niego.
-czego tutaj szukasz?! -powiedział,a może raczej wysyczał przez zęby wściekły blondyn.
- ja przyszedłem do tej pani -mówiąc to odwrócił się i puścił mi oczko a mnie podeszło coś do gardła !
-nie wydaje mi się -powiedział jeszcze bardziej wkurwiony Niall. Facet miał minę jakby nie wiedział co się dzieje,co jeszcze bardziej zdenerwowało blondyna. Złapał go za koszulę i zaczął szarpać. Zaczęłam się bać,wiem jaki jest Niall kiedy się wkurzy. W tej chwili przypomniał mi się tamten cholerny wieczór..kłótnia z Niallem,rozwalony telefon i..płacz .Poczułam , że jestem bliska do płaczu .Niall ,który nadal targał tamtego gościa chyba to zauważył.
- wypierdalaj stąd albo ci przywalę!- wysyczał przez zęby i puścił mężczyznę który do razu pobiegł w inną stronę. W tym czasie zdążyłam doprowadzić się do porządku. Niall wziął krzesło i usiadł jak najbliżej mnie.
- wszystko w porządku? Zrobił ci coś?-zapytał spokojnie .W jego głosie można było usłyszeć zmartwienie i troskę. Zdziwiło mnie jedno ,że tej scenki którą urządził Niall nikt nie widział.
- spokojnie nic mi nie zrobił-w tym samym czasie przypomniało mi się że w tym całym zamieszani jeszcze nie zamówiliśmy lodów. Powiedziałam o tym Niallowi a ten od razu poszedł zamówić.
Dobre pięć minut później wrócił z naszymi deserami. Ja miałam dwie całkiem duże gałki i dodatki typu pokruszona czekolada, wafelki itp. Niall miał to samo tylko on miał sześć gałek. Zastanawiam się czy on to zje. Cały deser wyglądał przepysznie ],dlatego od razu zabrałam się za jedzenie. Około dziesięciu minut później skończyłam jeść mój deser ,a Niall już kończył swój. Poszliśmy odnieść miseczki,a chłopak oczywiście zapłacił. Czy on myśli ,że ja nie mam swoich pieniędzy ?!

Dlatego podczas jazdy wolałam się nie odzywać. Co jak co ale i tak się go nadal boję , wiem do czego jest zdolny gdy jest wkurzony. Weszliśmy do środka chłopak od razu poszedł ubrać kąpielówki a ja postanowiłam skorzystać z czasu kiedy go nie ma i ''pozwiedzać'' jego mieszkanie.
Od dawna ciekawiły mnie ciemnie drzwi , a raczej to co może znajdować się za drzwiami. Podeszłam do nich i złapałam za klamkę chwile zastanowiłam się czy otworzyć czy nie . Zdecydowałam że otworzę. Nacisnęłam klamkę i.. zamknięte .Usłyszałam że ktoś schodzi po schodach więc pobiegłam do przodu i stanęłam przed wielkimi drzwiami prowadzącymi do ogrodu , był piękny. Drzwi były wypełnione od góry do dołu szybą przez co można było podziwiać ogród. Odwróciłam się i zobaczyłam Nialla w czarnych kąpielówkach zmierzającego w moją stronę. Otworzył mi drzwi , na dworze było chyba jeszcze cieplej. Rozejrzałam się dookoła , dostrzegłam leżaki. Skierowałam się w ich stronę a chłopak zaraz za mną. Położyłam moją torbę obok leżaka a sama na niego usiadłam w tej samej chwili chłopak dołączył. Zastanawiałam się co jest takiego tam za drzwiami skoro zamyka je na klucz. Moje rozmyślania przerwał głos chłopaka.
-Nath chciałbym ci coś dać..znaczy powiedzieć..znaczy dać i powiedzieć-co się dzieje pierwszy raz go widzę w takim stanie! Boję się! Zauważyłam ,że chłopak trzyma w ręku firmowe pudełko. Gdy zdał sobie sprawę z tego, że mój wzrok utkwiony jest w pudełeczku wysunął je bliżej i otworzył. W środku był łańcuszek, piękny łańcuszek. Był srebrny, na środku była zawieszka w kształcie serca. Na sercu było wygrawerowane moje imię. Po prostu był przepiękny.
- Jezu Niall on jest piękny ale nie mogę tego przyjąć-przejęłam pudełeczko od chłopaka .Wzięłam w dłoń serduszko i jeszcze raz mu się przyjrzałam. Chciałam mu oddać pudełko ale odsunął moją dłoń.
- to jest prezent..prezentów się nie odmawia -uległam mu. Wydał na to pewnie dużo kasy. Uśmiechnęłam się i odłożyłam pudełko. Wstałam i ściągnęłam bluzkę oraz szorty , po prostu czułam na sobie dziwne spojrzenie blondyna.
-idziesz do wody? Czy będziesz tak siedział i się na mnie gapił? - chłopak zaśmiał się, pokręcił głową i wstał ja tym czasem zrobiłam parę kroków w tył , ustawiłam się i rozbiegłam. Woda rozprysła się na wszystkie strony a ja byłam cała mokra. Nie szkoda było mi makijażu czy włosów. Uwielbiam wodę, kocham pływać. Zaraz za mną wskoczył Niall, jego skok wywołał dużą fale.Usłyszałam dzwonienie telefonu myślałam że Niall odbierze i znów będzie musiał ''gdzieś '' iść. Ale on zachowywał się tak jakby tego w ogóle nie słyszał.
-nie odbierzesz?!-zapytałam zaskoczona jego zachowaniem
-ty cały czas spędzasz z nią, każdą wolną chwilę. Gadasz o niej bez przerwy. Człowieku ty się zakochałeś czy co?!-spojrzałem na niego..
-------------------------------------------------------------
czytasz = komentujesz
Witajcie ! Jak podobał wam się rozdział?
Trochę się namęczyłyśmy !
Mamy dla was propozycje !
Czy ktoś z czytelników chciałby być
informowany o nowym rozdziale??
Jeśli tak to proszę w komentarzu zostawić
nazwę swojego aska lub TT !!!
pa pa pa <3
- spokojnie nic mi nie zrobił-w tym samym czasie przypomniało mi się że w tym całym zamieszani jeszcze nie zamówiliśmy lodów. Powiedziałam o tym Niallowi a ten od razu poszedł zamówić.
Dobre pięć minut później wrócił z naszymi deserami. Ja miałam dwie całkiem duże gałki i dodatki typu pokruszona czekolada, wafelki itp. Niall miał to samo tylko on miał sześć gałek. Zastanawiam się czy on to zje. Cały deser wyglądał przepysznie ],dlatego od razu zabrałam się za jedzenie. Około dziesięciu minut później skończyłam jeść mój deser ,a Niall już kończył swój. Poszliśmy odnieść miseczki,a chłopak oczywiście zapłacił. Czy on myśli ,że ja nie mam swoich pieniędzy ?!

Wzięliśmy swoje rzeczy i ruszyliśmy w drogę powrotną do mojego domu. Dopiero teraz zauważyłam,że Niall niesie jakąś torebkę. Ciekawe co tam ma? Razem zdecydowaliśmy że pójdziemy do niego na basen za domem. Piętnaście minut później byliśmy już pod moim domem. Weszliśmy do środka ponieważ pogoda dalej dopisywała zaczęliśmy szykować rzeczy na basen. Naszykowałam sobie strój, ręcznik, krem i ciuchy na zmianę. Ubrałam strój a na to ciuchy. Zeszłam na dół gdzie czekał blondyn. Zamknęłam drzwi i ruszyliśmy w stronę auta chłopaka. Zajęłam miejsce pasażera , przełożyłam pasy przez ramię i ruszyliśmy. Około 10 minut później dotarliśmy na miejsce . Chłopak wydawał się jakiś dziwny , tak jakby się czymś stresował lub denerwował.
Dlatego podczas jazdy wolałam się nie odzywać. Co jak co ale i tak się go nadal boję , wiem do czego jest zdolny gdy jest wkurzony. Weszliśmy do środka chłopak od razu poszedł ubrać kąpielówki a ja postanowiłam skorzystać z czasu kiedy go nie ma i ''pozwiedzać'' jego mieszkanie.
Od dawna ciekawiły mnie ciemnie drzwi , a raczej to co może znajdować się za drzwiami. Podeszłam do nich i złapałam za klamkę chwile zastanowiłam się czy otworzyć czy nie . Zdecydowałam że otworzę. Nacisnęłam klamkę i.. zamknięte .Usłyszałam że ktoś schodzi po schodach więc pobiegłam do przodu i stanęłam przed wielkimi drzwiami prowadzącymi do ogrodu , był piękny. Drzwi były wypełnione od góry do dołu szybą przez co można było podziwiać ogród. Odwróciłam się i zobaczyłam Nialla w czarnych kąpielówkach zmierzającego w moją stronę. Otworzył mi drzwi , na dworze było chyba jeszcze cieplej. Rozejrzałam się dookoła , dostrzegłam leżaki. Skierowałam się w ich stronę a chłopak zaraz za mną. Położyłam moją torbę obok leżaka a sama na niego usiadłam w tej samej chwili chłopak dołączył. Zastanawiałam się co jest takiego tam za drzwiami skoro zamyka je na klucz. Moje rozmyślania przerwał głos chłopaka.
-Nath chciałbym ci coś dać..znaczy powiedzieć..znaczy dać i powiedzieć-co się dzieje pierwszy raz go widzę w takim stanie! Boję się! Zauważyłam ,że chłopak trzyma w ręku firmowe pudełko. Gdy zdał sobie sprawę z tego, że mój wzrok utkwiony jest w pudełeczku wysunął je bliżej i otworzył. W środku był łańcuszek, piękny łańcuszek. Był srebrny, na środku była zawieszka w kształcie serca. Na sercu było wygrawerowane moje imię. Po prostu był przepiękny.
- Jezu Niall on jest piękny ale nie mogę tego przyjąć-przejęłam pudełeczko od chłopaka .Wzięłam w dłoń serduszko i jeszcze raz mu się przyjrzałam. Chciałam mu oddać pudełko ale odsunął moją dłoń.
- to jest prezent..prezentów się nie odmawia -uległam mu. Wydał na to pewnie dużo kasy. Uśmiechnęłam się i odłożyłam pudełko. Wstałam i ściągnęłam bluzkę oraz szorty , po prostu czułam na sobie dziwne spojrzenie blondyna.
-idziesz do wody? Czy będziesz tak siedział i się na mnie gapił? - chłopak zaśmiał się, pokręcił głową i wstał ja tym czasem zrobiłam parę kroków w tył , ustawiłam się i rozbiegłam. Woda rozprysła się na wszystkie strony a ja byłam cała mokra. Nie szkoda było mi makijażu czy włosów. Uwielbiam wodę, kocham pływać. Zaraz za mną wskoczył Niall, jego skok wywołał dużą fale.Usłyszałam dzwonienie telefonu myślałam że Niall odbierze i znów będzie musiał ''gdzieś '' iść. Ale on zachowywał się tak jakby tego w ogóle nie słyszał.-nie odbierzesz?!-zapytałam zaskoczona jego zachowaniem
- nie ,to pewnie Zayn . Mam teraz ważniejsze rzeczy na głowie- uśmiechnął się i zaczął płynąć w moim kierunku. Domyśliłam się ,że chce mnie złapać i ochlapać . Zaczęłam uciekać a on cały czas próbował mnie dogonić. W końcu udało mu się mnie załapać, wziął mnie na ręce, zakręcił trzy razy i wrzucił do wody. Następnie urządziliśmy sobie konkurs i wyścig. Było dwa-jeden dla mnie. Ha ha ha! Później poszliśmy do jacuzzi i na leżaki. Mm opaliłam się. Zajebiście! Tylko na taką pogodę czekałam! Tak oto spędziliśmy około trzech godzin.
*Oczami Nialla*
Niedługo potem odwiozłem dziewczynę do domu. Postanowiłem iż oddzwonię do Zayna ,który dobijał się do mnie cały ten czas.
-joł ziom!-usłyszałem w słuchawce.
-siema stary! Po co dzwoniłeś?-zapytałem.
-a chciałem się zapytać ,czy mogę wpaść na piwo.
-spoko,wbijaj-mruknąłem.
-dobra za 15 minut będę-powiedział i rozłączył się. Przez ten czas przygotowałem sobie coś do żarcia. Potem wyjąłem kilka puszek piwa i położyłem na stole. Usłyszałem dzwonek do drzwi. No, od kiedy to on taki kulturalny?! Wpuściłem go do środka. Usiedliśmy na kanapie.-dlaczego nie odbierałeś-?zapytał.
-a wiesz..byłem z Nathalią-odpowiedziałem upijając łyk alkoholu.-ty cały czas spędzasz z nią, każdą wolną chwilę. Gadasz o niej bez przerwy. Człowieku ty się zakochałeś czy co?!-spojrzałem na niego..
-------------------------------------------------------------
czytasz = komentujesz
Witajcie ! Jak podobał wam się rozdział?
Trochę się namęczyłyśmy !
Mamy dla was propozycje !
Czy ktoś z czytelników chciałby być
informowany o nowym rozdziale??
Jeśli tak to proszę w komentarzu zostawić
nazwę swojego aska lub TT !!!
pa pa pa <3

Super kocham <3 pisz szybciutko nexta ;) -Ruffina
OdpowiedzUsuńaaa... ♥ takie słodziuche *o* ja bym chciała tutaj mój tt : https://twitter.com/madzia22088 albo po prostu @madzia22088 ♥ ;***
OdpowiedzUsuńneext szybkooo bo orgazmu dostaje! :D
OdpowiedzUsuńEj kiedy next ?? ;(
OdpowiedzUsuńnie wiemy ;/
Usuńwyszło tak ,że nie możemy się spotkać i pisać.
jeszcze w dodatku poprawić oceny trzeba ,a za niedługo na wycieczke jedziemy..
A mogła byś chociaż powiedziec na kiedy go przewidujesz ???
Usuń